Ostatnia prosta!

Kolejny ważny krok w walce ze smrodem i MPO za nami. MPO nie chce respektować prawa. Byliśmy razem przy konsultacjach i teraz też damy radę.

Minister Środowiska wreszcie wydał opinię, podtrzymującą decyzje Marszałka Województwa. Wynik –  MPO powinno zaprzestać działalności z powodu braku pozwolenia. Decyzja ma klauzulę wykonalności, a więc nawet jeśli będą chcieli się odwoływać (a z pewnością to zrobią) MUSZĄ zaprzestać działalności.

Ale UWAGA!!!

Znamy ich od 4 lat i wiemy że zrobią wszytko aby w „majestacie prawa łamać dalej prawo”. Posuną się z pewnością do wszelkich możliwych sztuczek.

Dlatego szczególnie teraz ważna jest nasza mobilizacja. Prawo teraz bezsprzecznie jest po naszej stronie.

Co to oznacza: każda wywrotka śmieci wjeżdżająca do kompostowni od najbliższego tygodnia wjeżdża tam NIELEGALNIE. Naszą rolą jest pilnować i o ile coś takiego zauważymy informować odpowiednie służby (policja, straż miejska).

To co jest najważniejsze to gremialnie informować WIOŚ o tym fakcie, gdyż ta instytucja, z mocy prawa ma teraz obowiązek doprowadzić do zamknięcia MPO. Robimy zdjęcia, notujemy daty, godziny, itp. i wysyłamy na poniższe adresy.

PEŁNA MOBILIZACJA!

Od poniedziałku każdy kto poczuje lub zauważy że MPO łamie prawo bez ociągania się i patrzenia na innych zgłasza to natychmiast  do:

  • gios@gios.gov.pl
  • warszawa@wios.warszawa.pl
  • kontakt@kprm.gov.pl
  • info@mos.gov.pl
  • skargi@ms.gov.pl
  • do wiadomości: info@czysteradiowo.waw.pl

z żądaniem natychmiastowej reakcji i wykonania decyzji Marszałka Województwa i Ministra Środowiska z dnia 28 kwietnia 2017 czyli zamknięcia MPO.

Pamiętajcie,  aby dać nas w kopii tego maila info@czysteradiowo.waw.pl

Jeszcze nie otwieramy szampana tylko MOBILIZACJA. Już niedaleko do celu – ostatnia prosta. Przed nami jeszcze rozprawa w NSA. Tam musimy pójść z dowodami, że MPO łamie prawo. A wasze zgłoszenia będą dowodem w sprawie.

Tylko lawina maila do WIOŚ jest w stanie zmusić ich do działania.

Myślał, myślał i dalej myśli…

Otrzymaliśmy pismo, w który Ministerstwo Środowiska informuje, że przedłużyło czas dany sobie na rozpatrzenie odwołania MPO do 30 IV 2017. Czyli sytuacja bez zmian. Dalej nie ma prawomocnej decyzji w/s pozwolenia dla MPO.

Dla mieszkańców Bielan i okolic oznacza to jedno – kolejne Święta Wielkanocne z uporczywym odorem z kompostowni MPO. Właśnie w tej chwili, wzdłuż ulicy Arkuszowej unosi się struga paraliżującego odoru… Dzień jak co dzień…

Niedziela – progam na żywo – Głos Regionów

Będziemy uczestniczyć wszyscy w programie „Głos regionów”, który jest prowadzony „na żywo” i trwa godzinę. Program jest emitowany na ogólnopolskiej antenie TVP3 Regionalna.
Spotykamy się w niedzielę (12.03) o godz. 11:40 przy ul. Kampinoskiej 1 (tuż obok tej niebieskiej rury przechodzącej nad ulicą).

glosregionow.jpg

Punktem wyjścia do dyskusji będzie odrzucenie skargi przez NSA.
Powiedzmy wszyscy o problemach, z którymi borykamy się każdego dnia z powodu uciążliwej kompostowni. O braku poszanowania mieszkańców przez instytucje. O łamaniu prawa. O układach urzędniczych.

Do programu zaproszeni zostali:

  • przedstawiciele MPO
  • przedstawiciele władz dzielnicy
  • WIOŚ
  • GIOŚ
  • Sanepid
  • przedstawiciel Wojewody Mazowieckiego
  • lekarz

Liczymy na Waszą obecność.

Różne decyzje w jednej sprawie

By uzmysłowić Wam, jak wielkie absurdy są związane ze sprawa kompostowni MPO na Bielanach, popatrzcie na tą grafikę.

kasta

Absurd? Nie, to rzeczywistość w Polsce.  Np objaśnijmy sobie czas realizacji. Ścieżka oznaczona czerwonymi strzałkami (na razie korzystna dla MPO)- ok 5 miesięcy.  Ścieżka oznaczona zielonymi strzałkami – sprawa trwa już ok 25 (!)  miesięcy

Ale to jeszcze nie wszystko – przeczytajcie argumentację MPO zamieszczoną w uzasadnieniu wyroku. Decyzja WSA, uzasadnienie. Liczy się tylko kasa. MPO wygrało przetarg, oferując cenę wyraźnie niższą od rynkowej. Dlaczego? Bo mogło mielić w nieprofesjonalny sposób na Radiowie odpady i wywozić je na górkę.  Ale zaraz, nie do końca mogło, bo 2.5 roku temu wygasły pozwolenia, których nie jest w stanie MPO odnowić. Do tego sąd zupełnie się nie odniósł, tylko do faktu, że pazerność MPO (czyli Ratusza) doprowadziła do sytuacji, w której nie da się bezpiecznie zutylizować odpadów. I dlatego sąd zawiesza wykonanie decyzji o zamknięciu. Bo kosztowałoby to zbyt dużo. I 2.5 roku to było za mało dla Ratusza by rozwiązać sprawę, tak by odpady były odbierane i utylizowane w sposób nie obciążający smrodem kilkadziesiąt tysięcy osób.

 

Czy kompostownia może działać?

W związku z ostatnią decyzją NSA, przez media przetoczyła się fala publikacji, z nagłówkami w stylu „sąd zezwolił na działalność MPO”. Sęk w tym, że jest to nieprawda!

Decyzja sądu tylko zawiesiła wykonanie decyzji WIOŚ o zamknięciu kompostowni. Taka decyzja nie zastępuje pozwolenia zintegrowanego, które jest wymagane do prowadzenia tego typu działalności.

Fakty nie uległy zmianie – od ponad 2.5 lat MPO na Kampinoskiej przetwarza kilkaset tysięcy ton odpadów rocznie bez żadnego pozwolenia. Tak działa prawo w Polsce….

Państwo prawa w praktyce

konf-mazurek-sasin

No i patrzcie w jakim państwie prawa żyjemy… Jak wiecie MPO odwołało się do Ministra Środowiska gdy nie dostało pozwolenia od Urzędu Marszałkowskiego. Ministerstwo (w osobie wiceministra pana Mazurka, na zdjęciu po prawej) wielokrotnie zapewniało nas, że sprawę Radiowa doskonale zna.

Tymczasem… Niespodzianka! Minister przedłużył sobie termin w jakim odpowie na skargę MPO ze względu ‚na skomplikowane zagadnienie związane z tą sprawą’. To że przez ten czas (mimo braku jakichkolwiek pozwoleń) MPO działa nadal, bez zmian truje smrodem wszystkich wokoło nikogo nie obchodzi. Kolejne dwa miesiące dla MPO – w ten sposób zakład już działa 2 lata bez pozwoleń!!! Tak, to jest właśnie polskie państwo prawa w praktyce.

By jeszcze bardziej uzmysłowić sobie absurdalność sytuacji – pan Jacek Sasin stojący obok wiceministra temat również doskonale zna. Tutaj macie kilka jego wypowiedzi z 2014:

Pojawiam się i znikam, i znikam…

Dopiero co pisaliśmy o przedłużającym się przekazywaniu skargi do NSA. No to teraz pełny opis:

W lipcu składaliśmy (w innej sprawie) skargę do WSA. Jednak ku naszemu zdziwieniu w październiku dostaliśmy informacje, że nie ma wszystkich dokumentów i należy je uzupełnić. Wszystkie dokumenty, o które Sąd nas poprosił były wysłane. Po trzech miesiącach leżakowania skargi, okazało się, że jakimś dziwnym trafem dokumenty zaginęły. Złożyliśmy pisemną skargę do Prezesa Sądu i by nie przedłużać sprawy dosłaliśmy niezbędne dokumenty.

Składając skargę z poprzedniego wpisu,  nauczeni doświadczeniem wysyłają zażalenie na decyzję WSA do NSA z pełnym pietyzmem przygotowaliśmy wszystkie niezbędne dokumenty, aby nie było powodów do sztucznego przeciągania działania przez NSA. Komisyjnie (członkowie Stowarzyszenia) zapakowaliśmy dokumenty do koperty z wyszczególnionymi załącznikami i wysłaliśmy do Sądu.

Mija trochę czasu i… dostaliśmy pismo, że brakuje dwóch dokumentów. Dziwnym trafem nagle zabrakło podstawowych najważniejszych dokumentów, które zostały przesłane. Rano umówiliśmy się z dziennikarzami i dodatkowo interweniowaliśmy telefonicznie w Sądzie. Po mało przyjemnej rozmowie okazało się, że jednak dokumenty wymagane ODNALAZŁY SIĘ! Telefonicznie Pani kierownik oznajmiła, że jednak nie będzie potrzeby przesyłania dokumentów.

Nie wchodząc w dalsze szczegóły rozmowy, teoretycznie brakujące dokumenty  złożyliśmy jeszcze raz, bojąc się, że Sąd odrzuci w całości sprawę z powodu brakujących dokumentów (mieliśmy tylko ustne zapewnienia Pani kierownik).

Od października 2016 już dwa razy jakimś dziwnym trafem przy sprawie MPO giną dokumenty w NSA. Trudno nam uwierzyć w takiej sytuacji, że działania Sądu w tej sprawie są bezstronne, a zaginięcia dokumentów przypadkowe. Szczególnie, kiedy w drugim przypadku nagle po interwencji telefonicznej i informacji, że robimy spotkanie z dziennikarzami w tej sprawie dokumenty nagle się odnajdują.

Tak wygląda rzeczywistość z jaką musimy walczyć. Niech wszyscy wezmą sobie naszą historię do serca. Kto wie czy za miesiąc, kwartał, rok nie znajdziesz się w podobnej sytuacji. I przekonasz się, że instytucje, które zgodnie ze swoimi nazwami, statutami, misjami mają chronić Ciebie, zwykłego obywatela przede wszystkim chronią  same siebie, przed koniecznością podjęcia skutecznych działań.

Jak w praktyce sądy traktują nas, obywateli

WSA do dziś tj 11.01.2017 r nie przesłał zażalenia złożonego przez Czyste Radiowo do NSA. Stowarzyszenie złożyło zażalenie do NSA dnia 15.12.2016 za pośrednictwem WSA. Taka jest procedura. Skarżymy się na skandaliczną decyzję WSA, która wstrzymała wykonanie decyzji GIOŚ zamykającą kompostownię MPO z dniem 31.12.2016 r.  Decyzja Sadu wywołała oburzenie mieszkańców Bielan, Bemowa, Łomianek i gmin ościennych.

Wniosek MPO o zawieszenie wykonywania działalności został rozpatrzony niemalże ekspresowo. Nasza skarga na bezprawie (bo MPO prawie od 2 lat działa bez ważnego pozwolenia) po prawie miesiącu nie została nawet przekazana do rozpatrzenia.

wsa-nsa

To jest skandal – Sąd w trybie pilnym rozpatruje wnioski MPO, a zażalenia są maksymalnie opóźniane. Cytując klasyka: „Wszyscy są równi, ale niektórzy są równiejsi”.

Walka trwa

Czasem panuje tutaj dłuższa cisza, ale nie myślcie, że nic się nie dzieje. Prawda jest taka, że cały czas trwa ping-pong z różnymi instytuacjami, które powinny nam (ludziom, obywatelom) pomagać a w rzeczywistości… Stoją na straży status-quo. Dziś kolejna porcja informacji jak w praktyce wygląda działanie naszego „państwa prawa”:

Postępowanie przed MWIOŚ trwające już PONAD 400 dni

MWIOŚ 29-01-2016 umorzył postępowanie dotyczące zamknięcia instalacji MPO z powodu zagrożenia zdrowia i życia. Następnie GIOŚ utrzymał decyzję MWIOŚ w mocy. Stowarzyszenie zaskarżyło decyzję do WSA. Rozprawa odbędzie się 24.01.2017r

Do skargi Stowarzyszenia włączył się również Rzecznik Praw Obywatelskich. Równolegle RPO złożył indywidualną skargę na GIOŚ wnosząc o uchylenie w całości zarówno decyzji, jak i poprzedzającej ją decyzji MWIOŚ.

W 2016 roku Stowarzyszenie wystosowało petycję do Rzecznika Praw Obywatelskich pod którą podpisało się blisko 1500 osób powołując się na interes publiczny. Prosiliśmy o podjęcie realnych działań w celu likwidacji uciążliwych zapachów związanych z przetwarzaniem odpadów komunalnych przez MPO. Ponadto dołączyliśmy do WSA ostatnią decyzję Marszałka Województwa Mazowieckiego odmawiającą udzielenia pozwolenia zintegrowanego dla Spółki wraz z uzasadnieniem, które jest druzgocące dla MPO.

Zajrzyjcie sami: