Plan Ogólny dla Warszawy – ostatnia chwila na działanie – termin 30.09

Spróbuję opisać całość możliwie prosto, choć temat jest skomplikowany. Również, nie jestem specjalistą z dziedziny planowania przestrzennego – nie traktujcie tego tekstu jako porady eksperckiej.

Do 30.09.2024 macie czas by złożyć swoje w uwagi do Planu Ogólnego – od 2025 będzie stanowił podstawę planistyczną dla Warszawy. Dotyczy to zwłaszcza obszarów na których nie ma jeszcze miejscowych planów zagospodarowania. Jak możecie zobaczyć w serwisie mapowym UM Warszawy w naszej okolicy praktycznie nie ma żadnych uchwalonych planów, a jedyny który może (może) się ziścić przed 2025 to ten dla Radiowa Północ (pisaliśmy o wnioskach do tego planu).

Dlatego Plan Ogólny będzie od 2025 podstawowym dokumentem decydującym co i gdzie będzie można budować. Plan Ogólny ma podzielić „z grubsza” obszar miasta na różne strefy przeznaczenia. I tak, te które nas najbardziej interesują to:

  • strefa wielofunkcyjna z zabudową mieszkaniową wielorodzinną (SW),
  • strefa wielofunkcyjna z zabudową mieszkaniową jednorodzinną (SJ),
  • strefa usługowa (SU),
  • strefa zieleni i rekreacji (SZ),
  • strefa infrastrukturalna (SI),
  • strefa gospodarcza (SP),
  • strefa komunikacyjna (SK),
  • strefa otwarta (SO).

Jest ich więcej, ale te są najistotniejsze. Nazwy chyba dość dobrze tłumaczą jakie jest ich przeznaczenie. Ze względu na uciążliwości zwrócić trzeba uwagę na następujące strefy:

  • strefa gospodarcza – to jest cały przemysł
  • strefa infrastrukturalna – tutaj podejrzewam można by upchnąć instalacje typu MPO bo w końcu to infrastruktura obsługująca miasto

Strefa usługowa nie powinna stanowić takiego zagrożenia, ale trzeba pamiętać, że w ramach tej strefy mogą powstawać magazyny, do których będzie potencjalnie duży ruch samochodów ciężarowych.

Plan Ogólny, jak sama nazwa wskazuje, jest ogólny i nieprecyzyjny ale z braku miejscowych planów zagospodarowania będzie stanowił podstawę do wydawania decyzji o warunkach zabudowy (plan zastąpi studium uwarunkowań, które wydaje mi się było nieco bardziej szczegółowe niż plan).

Co zrobić?

Na pewno trzeba napisać swoje wnioski, ale szczerze mówiąc nie czujemy się na siłach by wam sugerować jakieś konkretne wskazania. Tutaj przedstawię tylko parę ogólnych wskazówek:

  • Plan Ogólny nie zmieni rzeczywistości – MPO i BYS nie znikną, plan raczej zatwierdzi ich obecność przez wpisanie SP na ich terenie.
  • Największe znaczenie ma plan tam gdzie jest przestrzeń do zabudowy – tam mogą powstawać nowe inwestycje
  • Walczyć trzeba o nie powiększanie stref SI i SP na naszym terenie (bo to są te potencjalnie uciążliwe)
  • Zieleń (SZ) może stanowić barierę odgradzającą strefy SP/SI oraz SU od stref mieszkaniowych
  • Pamiętajcie o komunikacji – teraz nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że w okolicy potrzebne są nowe rozwiązania komunikacyjne – dopominać się o ulicę Janickiego która ma połączyć planowany węzeł Janickiego na S7 z Izabelinem (nowa ulica równoległa do Arkuszowej). Prace koncepcyjne trwają (np tutaj wstępne informacje o przebiegu). Może trzeba zasugerować też nową ulicę w osi pn/pd równoległą do Estrady (przedłużenie ul Opalin na północ aż do planowanej przedłużonej ul. Energetycznej?)
  • Pozostawienie strefy otwartej wszędzie gdzie są lasy. SO to m.in. właśnie obszary leśne, nie do zabudowy.
  • Pisząc wnioski starajcie się być precyzyjni, używać nazw stref i odnosić się do konkretnych obrębów/numerów działek. Tutaj w portalu mapowym UM macie widok z zaznaczonymi obrębami a po przybliżeniu mapy macie i podział na działki. Pamiętajcie jednak, że nie do końca możecie decydować o nie swojej własności – jeśli chcecie schodzić z wnioskami do poziomu nr działek to miejcie w tym interes prawny.

Jak i kiedy złożyć wniosek?

Jak najszybciej! Termin to 30.09 (poniedziałek). I później już nikt od was żadnych wniosków nie będzie przyjmował. To jedyna i ostatnia okazja.

Złóżcie swój wniosek online przez ten formularz. Jeśli pisaliście wnioski do MPZP dla Radiowa Północ w kwietniu to formularz będzie wam znajomy.

Do dzieła! Pamiętajcie – nie wiem w jakim stopniu/czy w ogóle nasze wnioski zostaną uwzględnione, ale wiem jedno. Jeśli ich nie napiszecie – wtedy na pewno nie zostaną uwzględnione!

Złóż wniosek do planu MPZP Radiowo Północ

Dziś upływa termin składania wniosków dotyczących opracowywanego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla Radiowa Północ. Teren nim objęty to od ul Estrady do Wólczyńskiej (oś wschód zachód) oraz od ul. Arkuszowej do Loteryjki/Wólczyńskiej (oś północ-południe).

Jest to etap przyjmowania wniosków ogólnych – nie ma jeszcze żadnego (oficjalnie) gotowego planu, Biuro Architektury czeka na opinie wszystkich zainteresowanych (nie tylko mieszkańców).

MZPZ dla tego obszaru to istotny element – jeśli tutaj zostanie wpisana gospodarka odpadami, to zostanie z nami tutaj na długo. Teren, który MPZP ma obejmować zawiera obecny zakład BYSia, oraz przyszłe jego inwestycje o niejasnym statusie. Niejasnym – bo inwestor prowadzi równolegle 2 albo 3 procesy o wydanie zgód na nieco różne inwestycje, których teren częściowo się pokrywa, więc nie wiadomo co dokładnie planuje zbudować finalnie.

Co wydaje się ważne dla mieszkańców Radiowa i Bielan?

Po pierwsze – zatrzymanie rozwoju gospodarki odpadami na tym terenie. Po drugie – usprawnienie komunikacji wschód-zachód (zarówno planowana od 20-30 lat ul Janickiego, równoległa do ul Arkuszowej) jak i północ- południe (ul Estrady to jedyny korytarz komunikacyjny). Pamiętajcie, że zgodnie z planami trasa S7 będzie przebiegać „na krawędzi” północno-wschodniej tego terenu i odetnie Radiowo od „reszty” Warszawy.

Radiowo razem z Wólką Węglową to naturalna brama Warszawy na unikalny w skali całej Europy kompleks leśny Kampinos graniczący bezpośrednio z Warszawą. Wydawać by się mogło, że ten unikalny walor powinien być eksponowany – dlatego rozwiązania dotyczące Radiowa i Wólki mają temu służyć. Wsadzenie/pozostawienie tutaj uciążliwych procesów przemysłowych oraz nie zadbanie o właściwe rozwiązania komunikacyjne nie będzie temu służyć.

Co możesz zrobić? Zrób to teraz!

Wypełnij formularz (sekcję 4 – dane wnioskującego) oraz punkt 7.1 – wniosek ograniczyć do 1000 znaków i najlepiej rozpocząć od „Wniosek do MPZP Radiowo Północ:” Wybrać właściwą opcję w pkt. 8 (ale nie spodziewajcie się żadnej odpowiedzi na tym etapie tworzenia MPZP).

Wniosek napisać można zwykłym językiem, to jak waszym zdaniem powinien rozwijać się ten kawałek Bielan.

Następnie wyślij go mailem na adres sekretariat.BAiPP@um.warszawa.pl DZIŚ 15-go kwietnia, w tytule też napisać „Wniosek do MPZP Radiowo Północ”

Formularz jest dostępny w trzech wariantach:

  • Dokument DOC dla właścicieli nieruchomości leżącej na terenie objętym projektem – tutaj.
  • Dokument DOC dla pozostałych (różni się tylko jedną zaznaczoną opcją w pkt 4.1) – tutaj.
  • Wersja w PDF (do wydrukowania, ręcznego wypełnienia, zeskanowania i wysłania emailem) – PDF do pobrania

Dodatkowe informacje dla zainteresowanych:

  • szczegółowa mapa terenu objętego opracowywanym planem – PDF
  • broszura informacyjna do pobrania – opis procesu tworzenia MPZP napisany językiem niespecjalistycznym – tutaj.

Kilka dni do wyborów i wychodzi szydło z worka…

W niedzielę wybory samorządowe. Każdy z nas ma swoje sympatie i antypatie. Ale… Właśnie do nas dotarła informacja, która każe zadać pytanie – co robili WSZYSCY radni Bielan w ciągu ostatniej kadencji?

4 lata temu pisaliśmy wam jakie jest tło „sukcesu” zamknięcia najbardziej śmierdzącej instalacji na Kampinoskiej. Została zamknięta, nie dlatego, że zmieniała życie mieszkańców w koszmar, że śmierdziała ale dlatego że brakowało papierków. Smród to nie był problem, brak bumażki, to co innego.

Otóż w październiku 2020 roku informowaliśmy, że MPO dostało kasację z odmowy wydania tego papierka co go im zabrakło. Ale, zamiast poprawić swój wniosek o wydanie pozwolenia zintegrowanego (tego brakującego papierka, który doprowadził we wrześniu 2018 do zamknięcia MBP na Kampinoskiej) MPO zawiesiło cały proces. I tak, na kołeczku w Urzędzie Marszałkowskim całość sobie wisiała. Lata minęły i… 19.03.2024 MPO wznowiło proces wydania nowego pozwolenia zintegrowanego na przetwarzanie odpadów na Kampinoskiej.

Przyznajcie, teraz decyzja spółki o inwestycji w Centrum Recyklingu na Kampinoskiej, z dokumentacją pisaną na kolanie wygląda jeszcze ciekawiej, prawda?

No i co dalej?

No właśnie, co dalej? W niedzielę idziemy do urn wyborczych. Jeśli spojrzycie na materiały wyborcze, zobaczycie jak wszyscy się pochylają nad waszymi problemami. A jak już wybierzecie, to jaka będzie rzeczywistość? Macie jeszcze jakieś pytania?

Dlatego, wracamy do tego co napisaliśmy w pierwszym akapicie. Wszystko to co się wydarzyło w ciągu ostatnich 5 lat w sprawie przetwarzania odpadów na Bielanach (nie chodzi tylko o MPO, ale też o planowane rozbudowy zakładów prywatnych) każe zadać pytanie – czym się zajmowali radni, poza przyjemnymi rzeczami jak otwieranie przebudowanych podwórek? Czy dowiedzieliście się od nich o konsultacjach w sprawie inwestycji MPO na Kampinoskiej? Co zrobili w sprawie rozbudowy zakładów na Wólczyńskiej? Czy powiedzieli wam o wznowieniu postępowania o wydanie pozwolenia zintegrowanego na przetwarzanie odpadów przez MPO?

Zrozumcie nas dobrze – wiemy, że formalnie to są kompetencje Ratusza na placu Bankowym oraz że inwestycje w drobną infrastrukturę też są ważne. Ale zapewniali nas, że idą do bielańskiej rady, by trzymać rękę na pulsie. Zdali egzamin? Wszyscy, od umownego lewa do prawa? Pomyślcie o tym nim wrzucicie swój głos do urny.

Czemu czeka nas powtórka z tego co było na Kampinoskiej?

Dla wielu mieszkańców Bielan sprawa zakładu MPO na Bielanach jest zamknięta. Nic bardziej mylnego. MPO prowadzi proces inwestycyjny, który w naszej ocenie będzie skutkował tym, że instalacje po modernizacji znowu staną się źródłem odoru.

Przybliżymy wam aktualną sytuację, bo jak zapewne się orientujecie w tym roku będą wybory samorządowe. I kolejny raz politycy będą bardzo dbać o nasze sprawy i pochylać się nad naszymi problemami. Chcemy byście byli dobrze poinformowani o tym co władze miasta chcą wam zgotować.

Ale, nim pomówimy o możliwej przyszłości, zróbmy powrót do przeszłości… Co się stało w 2011 roku, co doprowadziło do katorgi nas wszystkich tutaj?

Powrót do przeszłości – 2011 – przyczyna smrodu

W 2011 MPO przygotowywało dokumenty, które służyć miały jako podkładka (jak pokazały późniejsze wydarzenia) do tego by zakład na Kampinoskiej rozbudować i nie przejmować się uciążliwościami, które zostaną tym wywołane. Stan prawny wtedy obowiązujący pozwalał pominąć ryzykowne (z punktu widzenia MPO) procesy konsultacji społecznych, jeśli planowana inwestycja nie będzie uciążliwa do otoczenia. Analizę tej przewidywanych uciążliwości przeprowadzono w 2011 i wykazywała, że zakład będzie nieuciążliwy. Ta analiza była źródłem słynnego później zdania w załącznikach do zgody na modernizację: oddziaływanie w zakresie emisji substancji do powietrza nie będzie wykraczało poza teren zakładu.

W roku 2013, po zakończonej „modernizacji” wszyscy przekonaliśmy jak bardzo odległe od rzeczywistości były te zapewnienia. Skąd się one wzieły? Parę słów wcześniej mamy mowę o skuteczności dezodoryzacji na poziomie 90%. Zapamiętajcie tę liczbę.

Załącznik do decyzji cytowany wyżej jest dość lakoniczny, nieco więcej znajdujemy w Streszczeniu w języku niespecjalistycznym (wyróżnienie nasze):

Dodajmy do tego inne „nieuczciwości intelektualne” jak np przyjęcie tylko temperatury powietrza jako czynnika wpływającego na poziom emisji amoniaku (im wyższa temperatura tym więcej generowanego amoniaku). Sęk w tym, że kompostowanie powoduje wzrost temperatury kompostowanego wsadu niezależnie od temperatury powietrza.

Wszystko to razem (90% skuteczność dezodoryzacji i zaniżony poziom emisji amoniaku) poparte komputerowymi symulacjami doprowadziło do wspomnianej słynnej konkluzji, że emisje z zakładu będą tak niskie, że nieodczuwalne poza zakładem. Tak, tak potem było, wszyscy dobrze pamiętamy…

Dlaczego te wyliczenia są tak ważne na etapie wydania decyzji? Otóż, gdy okaże się, że rzeczywistość jest zupełnie inna, wówczas nie jest to żaden argument dla sądów administracyjnych by podważyć wydaną decyzję. Przerabialiśmy to wielokrotnie.

Tak było, a jak jest teraz?

Czytaj dalej „Czemu czeka nas powtórka z tego co było na Kampinoskiej?”

Na Bielanach bez zmian

Jak pisaliśmy w poprzednim wpisie sytuacja na Kampinoskiej jest „rozwojowa”. Przypomnijmy – ostateczny powód dla którego udało się ograniczyć nieco smród duszący mieszkańców Radiowa to odmowa udzielenia pozwolenia zintegrowanego dla spółki MPO.

Jednak MPO otrzymało kasację z NSA, więc ta odmowa jest „uznana za niebyłą”. Nie oznacza to że MPO dostało automatycznie pozwolenie na MBP, ale że proces wydawania pozwolenia znowu ruszył. Wg naszej wiedzy do 23-go listopada Mazowiecki Urząd Marszałkowski czeka na uzupełnienie danych dotyczących wniosku MPO o wydanie pozwolenia.

Na nasze pytania spółka odpowiada wymijająco, potwierdzając tylko jedno – ma zamiar dalej wykorzystywać tereny przy Kampinoskiej na cele związane z gospodarką odpadami. Mając na względzie wspomnianą wyżej kasację – na stole są wszystkie możliwości, włącznie z bardzo uciążliwymi…

Tajemnicza strategia

Na spotkaniu w lutym 2020, prezes MPO kreślił wizję kompleksowego zajęcia się tematem gospodarki odpadami w regionie Warszawskim. Wynajęta firma zewnętrzna miała opracować koncepcję i wieloletni plan działań. Termin jego powstania to był maj 2020. Co prawda wiosenny lockdown wiele planów pokrzyżował, ale mamy już listopad, a o koncepcji i wynikającej z niej strategii działania na razie nic nie słychać. Na nasze pytania wprost o tą strategię – spółka nie odpowiada.

Sytuacja nawet teraz, z wygaszonym (oby ostatecznie) MBP na Radiowie jest uciążliwa, co wszyscy dotkliwie odczuli w sierpniu i wrześniu. Mieszkańcy jednoznacznie wypowiedzieli swoje zdanie – zdecydowany sprzeciw dla rozbudowy instalacji przetwarzających odpady. Z utęsknieniem czekamy aż wygasną pozostałe pozwolenia.

Wciąż mamy nadzieję, że Warszawa wreszcie wypracuje taki model gospodarki odpadami, że nie będzie to oznaczać dla nas degradacji otoczenia i życia w fetorze.

Nadzieję mamy, ale przypomnijmy – nasze protesty wystartowały na przełomie 2013 i 2014 roku. Mamy koniec 2020, spalarnia nie powstała, MPO nie potrafi jasno powiedzieć jakie ma plany dotyczące Kampinoskiej a od prawie 9 miesięcy czekamy na plan gospodarowania odpadami. Jak sądzicie? Przez te 7 lat posunęliśmy się choć trochę w stronę rozwiązania problemu?

Obietnice polityków w kampanii a rzeczywistość

Wybory, wybory… Podczas wyborów samorządowych w 2018 roku obecny prezydent Warszawy oczywiście obiecywał w swoim programie, „zrobienie porządku z odpadami”.

Od dwóch miesięcy, na nasze konto mailowe zaczęły znowu spływać dobrze nam znane skargi na smród. Źródło odoru jest bezdyskusyjnie wskazywane przez skarżących i pozostaje niezmiennie to samo – instalacja MPO na Radiowie.

Niestety na oficjalnych stronach Rafała Trzaskowskiego, ani na stronach m.st. Warszawy nie można znaleźć jego programu z 2018 roku. W czeluściach Internetu ktoś go jednak zachował.

Przypomnijmy co Rafał Trzaskowski obiecywał w temacie interesującym wszystkich mieszkańców Bielan i okolic:

Będziemy rekultywować wysypisko Radiowo, które dziś jest utrapieniem dla mieszkańców zachodniej części Bielan. Uciążliwe dla sąsiadów funkcje tej instalacji zostaną zamknięte do końca 2018 roku.

Jaka jest rzeczywistość na Radiowie?

Nowej spalarni na Targówku jak nie było, tak nie ma. Zakład MPO na Bielanach znowu niemożliwie cuchnie.

Kolejna prywatna instalacja przetwarzania na Bielanach ma być rozbudowana, na co wg naszej wiedzy warszawski ratusz mocno naciska.

MPO (czyli tak naprawdę Ratusz) wystąpiło do NSA o kasację wyroku, który ostatecznie odmówił MPO wydania pozwolenia zintegrowanego dla Kampinoskiej. I tą kasację otrzymał, czyli (wg naszego rozeznania) MPO może wznowić proces wydania pozwolenia zintegrowanego na Kampinoskiej.

Czy Bielany znowu mają się stać śmietnikiem Warszawy?

To ma być to „porządkowanie systemu gospodarki odpadami komunalnymi”???

Panie prezydencie, proszę się wywiązać ze swoich obietnic!

7 lat, co dalej?

Przełom 2019/20 przyniósł raptowne zwiększenie zgłoszeń o odorze, które dotarły do naszego stowarzyszenia. Ponieważ znaczna ich cześć bezdyskusyjnie dotyczyła zakładu MPO na Kampinoskiej postanowiliśmy dowiedzieć się jak wygląda sytuacja.

Na naszą prośbę, nowy prezes MPO zgodził się na spotkanie. Nowe władze spółki na poziomie deklaracji są otwarte na rozmowy i wypracowanie nowych rozwiązań. Jednak na wstępie okazało się, że przedstawiciele zakładu nie potrafią w żaden sposób określić co mogło być przyczyną zwiększenia uciążliwości. Dla nas nic nowego. Poprzedni prezes i władze też nie mogli określić, co jest przyczyną uciążliwości. Czy szykuje nam się powtórka kilku lat walki?

Prezes MPO przedstawił bardzo ogólny zarys jak spółka w przyszłości widzi swoją rolę w gospodarce odpadami w Warszawie. Ogólny, bo w tej chwili jest wyłaniany wykonawca, który ma opracować szczegółową koncepcję. Przewidywany czas powstania koncepcji to maj tego roku. Gdy spółka przedstawi szczegółową koncepcję (przewidywane na maj) wtedy będziemy mogli to oceniać dokładniej, na razie mamy tylko ogólne deklaracje.

Z WPGO można było się dowiedzieć, że na Kampinoskiej planowane jest budowa centrum do oczyszczania/sortowania, ze słów pana prezesa wynika, że na Kampinoskiej miałoby powstać centrum edukacyjne, sale konferencyjne, ścieżka edukacyjna. Nie ma służyć do przetwarzania odpadów. Stoi to w sprzeczności z opisem w WPGO. Również przedstawiane wstępnie ilości przetwarzanych odpadów nie sumowały się do całkowitej ilości wytwarzanych odpadów w Warszawie.

Na spotkaniu nie usłyszeliśmy nic nowego, co mogłoby radykalnie zmienić sytuację w gospodarce odpadami na Bielanach. Spółka ma zamiar utrzymać na Radiowie kompostownię odpadów zielonych, oraz przetwarzanie gabarytów. Padają pierwsze deklaracje o inwestycje w te procesy (zadaszenia/uszczelnienia/filtry).

Wciąż mowa o budowie spalarni na Targówku i inwestycji towarzyszących. Przetarg do którego zgłosiło się dwóch oferentów, z cenami większymi niż zakładane w budżecie może oznaczać, że inwestycja stanie znowu pod znakiem zapytania. Również przeniesienie części działalności do Zielonki jest w klinczu inwestycyjnym i nie widać nadziei na przeniesienie przetwarzania części odpadów w nowe miejsce.

Zgodnie z naszymi ocenami jak i chyba wszystkich podmiotów biorących udział w gospodarce odpadami, region warszawski cierpi na brak mocy przerobowych. Co to znaczy? Że Warszawie grozi w którymś momencie utonięcie w śmieciach.

Świadomość tego pozwala zrozumieć desperackie ruchy miasta stołecznego – presja na wydanie zgody na rozbudowę zakładu BYŚ na Bielanach, powrót do inwestycji na Kampinoskiej. Ratusz warszawski nadal nie ma wizji jak rozwiązać gospodarkę odpadami, tak by zmniejszyć uciążliwość tego procesu a jednocześnie zapewnić ich bezpieczny przerób i utylizację.

Nasze Stowarzyszenie powstało w 2013 roku, od samego początku mówimy, że trzeba przede wszystkim zaproponować wizję, jak przetwarzać odpady. W jakich miejscach i jakich technologiach by było to opłacalne i nie było uciążliwe dla setek czy tysięcy mieszkańców. Upłynęło 7 lat i dalej nie ma takiej wizji… 

 

Po wyborach

Gratulujemy wyniku wyborczego Razem dla Bielan. Chcemy by samorząd zajmował się sprawami mieszkańców a nie uprawiał politykę. Grzegorz Pietruczuk, który stoi na czele RdB wielokrotnie powtarzał taką deklarację, dlatego czekamy na jej realizację w praktyce.

Z tak silną obywatelską (a nie polityczną) reprezentacją w Radzie Dzielnicy mamy, jako mieszkańcy pełne prawo oczekiwać, że z jeszcze większą energią Radni przystąpią do działań zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców. Dotyczą one głównie całkowitego zakończenia problemu MPO i szeroko rozumianych śmieci na Bielanach. Liczymy, że działania wybranych Radnych nie zakończą się na pisaniu interpelacji, ale na rzeczowych działaniach. Czyste Radiowo na te działania w tych kwestiach będzie bacznie zwracało uwagę.

BYŚ planuje rozbudowę

Jak wspominaliśmy w poprzednim wpisie, karuzela śmieciowa dalej się kręci na Bielanach. MPO zostało zmuszone do ograniczenia działalności, ale mieszkańcom Radiowa i Bielan szykuje się dalej życie ze śmieciami.

W urzędzie dzielnicy Bielany (wydział Architektury) wyłożone są dokumenty dotyczące prowadzonego postępowania o wydanie pozwolenia na budowę dla inwestycji polegającej na „rozbudowie kompleksowego zakładu odzysku odpadów etap 1 zgodnie z decyzją nr 18/2013 o warunkach zabudowy” na działkach  Ew. nr 25, 29, 172 obręb 7-11-10 przy ul. Wólczyńskiej 249 w Dzielnicy Bielany w Warszawie firmie BYŚ Wojciech Byśkiniewicz,

Nazwa długa, ale co oznacza? W ramach rozbudowy powstanie na Wólczyńskiej:

  • hala sortowni o wydajności 300 tys ton rocznie
  • linia do kruszenia betonu o wydajności 100 tys ton rocznie
  • kompostowania o wydajności 30 tys ton rocznie
  • inne pomocnicze instalacje

Zgodnie z zapisami w WPGO (w wersji nieuchwalonej o konsultacjach w/s której pisaliśmy miesiąc temu), nasz region zachodni województwa, po zamknięciu MBPu MPO nie ma żadnych wolnych mocy przerobowych jeśli chodzi o zmieszane odpady komunalne. Każda instalacja w regionie będzie w pełni wykorzystana. Dlatego jeśli nawet fizycznie odpady z Warszawy nie zostaną przekierowane do instalacji BYSia, to niewątpliwie będzie miała ona „pełne ręce roboty”.

Co mieszkańcy mogą zrobić? Do 22.09.2018 każdy może przekazać swoje uwagi do wydziału Architektury w tej sprawie. Można to zrobić elektronicznie, w formie emaila na adres: sekretariat.udbielany@um.warszawa.pl

Pamiętajcie, każdy taki email wysyłany do urzędu musi być podpisany imieniem i nazwiskiem oraz koniecznie Waszym adresem zamieszkania.

EDIT Termin składania wniosków upływa w sobotę. Szczerze zachęcamy do wysłania emaili wcześniej, bo jeżeli np skrzynka pocztowa się przepełni to Wasza opinia nie zostanie uwzględniona, jako nie dostarczona w terminie.