Ekologiczne szczury z MPO…

Szczur z MPO

Według prezesa MPO wszystkie SZCZURY i SMRÓD jest pod kontrolą. Najważniejsze jest to, że smród i szczury nie wychodzą poza teren działki – instalacji zgodnie z zapisami w pozwoleniach wydanych z naruszeniem prawa. Tak samo jak ma kontrolę nad każdym kilogramem śmieci odebranych od mieszkańców.


Szczury MPO mają charakterystyczne cechy i znaki szczególne takie jak: zielony pyszczek, lekko zielonkawe łapki i uszka, długi jasnozielony odcień ogona. Wszystko w ekologicznych barwach MPO. Dodatkowo każdy szczur ma chipa i zawsze prezes MPO Pan Bałanda wie, kiedy gryzoń opuści teren zakładu.

Panie Bałanda ucieka pan od prawdy jak szczur na oświetlonym stadionie.

Jak jest naprawdę? Zobacz sam: http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,plaga-szczurow-na-bielanach-odstraszamy-je-odchodami-tygrysa,181615.html

 

Dobra wiadomość – NSA przyjął nasze argumenty

Dla odmiany dziś dotarła do nas dobra wiadomość. Otóż dziś Naczelny Sąd Administracyjny przychylił się do naszego wniosku o uchylenie wyroku WSA z 16 IX 2014 w sprawie odmowy przez Ministra Środowiska wszczęcia z urzędu postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności dwóch decyzji o zmianie pozwolenia zintegrowanego dla składowiska Radiowo.

Co to  znaczy?

Minister Środowiska będzie musiał wszcząć postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności pozwolenia dla składowiska. Nasza wiedza na temat stanu prawnego tego składowiska jest taka, że jedynym logicznym zakończeniem tego powinno być unieważnienie tegoż pozwolenia. Dla MPO oznacza to, że składowisko (vel górka śmieciowa) będzie musiało zostać w rezultacie przywrócone do stanu początkowego.

Czyli MPO będzie musiało usunąć wszystko co przez ostatnie dwa lata wywaliło na górce oraz zasadzić wszystkie wcięte drzewa z Lasu Bemowskiego. Teraz trzeba pilnować Ministerstwo, by przeprowadziło postępowanie rzetelnie!

Oficjalne: MPO śmierdzi i szkodzi

Dotarliśmy do części wyników badań prowadzonych przez Politechnikę Warszawską dla MPO. Dlaczego do części? Bo MPO całość wyników uznało za swoją tajemnicę handlową, udostępniając jedynie streszczenie. Cóż, widać spółka smrodem handluje…

To co się rzuca od razu w oczy to potwierdzenie faktu, że zakład śmierdzi. Od dwóch lat mieszkańcy Bielan to mówią, władze miasta i spółka wmawiają nam, że się nam wydaje. Tymczasem w streszczeniu wyników mamy:

Streszczenie: Strona 18 punkt 13
Podczas planowania i realizacji badań terenowych oraz analizy uzyskanych wyników uwzględniono efekt potencjalnego oddziaływania skumulowanego instalacji MBP przy Kampinoskiej 1 oraz innych źródeł emisji odorantów. Na wyniki przeprowadzonego badania i oceny instalacji Spółki MPO nie miała wpływu instalacja firmy “Byś”, nie będąca przedmiotem niniejszych badań.

W połączeniu z punktem 1 na str 17 (napływające powietrze na teren zakładu jest czyste pod względem zapachowym) jest oczywistym, że badania potwierdziły to co mieszkańcy od 2 lat mówią władzy – zakład MPO na Kampinoskiej jest źródłem odorów!

 

Raport PZH: Strona 3 punkt 4
Oddziaływanie zapachowe Zakładu “Kampinoska” sięga odległości 2.4 – 4.2 km i jakkolwiek stężenie zapachu i jego intensywność były w tej odległości zwykle niskie, to jednak okresowy ich wzrost był odczuwalny  i powodował skargi mieszkańców.

 

Drugim bezspornym faktem jest że kompostownia MPO wpływa na zdrowie okolicznych mieszkańców. Biegli z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny, piszą:

Raport PZH: Strona 6 punkt 8
Wielu autorów [opracowań naukowych] zwracało także uwagę, że osoby mieszkające w pobliżu składowisk odpadów komunalnych z większą częstotliwością w porównaniu z populacją ogólną zgłaszają skargi na liczne dolegliwości, obejmujące zmęczenie, trudności w koncentracji, senność, bóle głowy, nudności jednak niespecyficzny charakter tych dolegliwości nie pozwala na ustalenie czy są one wynikiem toksycznego oddziaływania substancji chemicznych, emitowanych przez składowiska i instalacje utylizacji odpadów, czy też są efektem stresu, niepokoju i obaw związanych z zamieszkiwaniem w pobliżu takich obiektów.

Zakład, albo bezpośrednio przez emisje substancji rujnuje nasze zdrowie, lub przez swoją emisję odorów powoduje terror psychiczny, który odbija się na naszym zdrowiu.

Pomiary mikrobiologiczne przeprowadzone w ramach badań to zaledwie 6 serii pomiarów w ciągu roku, nie jest to liczba która pozawala z pewnością określić, że określono zagrożenie mikrobiologicznie w sposób właściwy. Tym bardziej niepokoi wniosek, że średnio zanieczyszczone powietrze bakteriami dociera nawet 600 m od pryzm i zbiornika retencyjnego. Oznacza to, że w zasięgu rażenia są wszystkie domy przy ulicy Arkuszowej od numeru 135 do skrzyżowania z ul.. Estrady, domy przy ul. Opalin, publiczny plac zabaw przy ul Opalin, szkoła podstawowa przy ul. Arkuszowej.

 

Biorąc pod uwagę tylko powyższe informacje nie może dziwić konkluzja biegłych z PZH:

Raport PZH: Strona 8
Zakład [PZH] pragnie stwierdzić, że samo występowanie długotrwałej i znacznej uciążliwości zapachowej jest wystarczającym powodem do podjęcia radykalnie skutecznych rozwiązań.

Przeczytajcie sami:

 

 

Dlaczego trzeba protestować?

Pytacie się, czemu potrzebny jest protest na ulicy. To jest jedyny sposób, by zmusić władzę do działania. Spójrzcie na to:

Jaka jest sytuacja z zakładem MPO?

Nie ma ważnych pozwoleń!

Przeczytajcie ten dokument:

Stan prawny MPO

To co najważniejsze 1 lipca 2015 roku pozwolenia, na podstawie których MPO truło mieszkańców Bielan utraciło ważność. Nowe, nie zostało jeszcze wydane. Co w tej sytuacji? WIOŚ powinien zamknąć zakład. Teraz może się wreszcie wykazać, jaki to jest „organ” do ochrony środowiska i ludzi. Nie może się wykręcać – nie ma norm na smród. Jest jasna sytuacja – zakład przetwarzający odpady z połowy Warszawy DZIAŁA BEZ WAŻNEGO POZWOLENIA! 

Co robi WIOŚ?

No, przecież ponoć wszczął postępowanie. Ponoć to też Yeti widziano, a ostatnio pociąg pod Wałbrzychem. Tymczasem od 1 lipca nic się nie zmienia, zakład na Kampinoskiej dalej działa, smród się nie zmniejsza… Piszemy do WIOŚ:

wios1wioś 31.08.15

Nie tylko Czyste Radiowo pisze. Piszą też mieszkańcy Bielan. Odpowiedzi brak.

Wielokrotnie pytano się nas, czemu tak źle się o WIOŚ wyrażamy. Powiedzcie, co w obliczu faktów mamy mówić? To już nawet nie to, że mazowiecki WIOŚ nic nie robi w tej sprawie. Nawet na proste pytania zadane na piśmie nie potrafi odpowiedzieć… Bo co zrobił WIOŚ? Wszczął sprawę? I co z tego? Z jakim skutkiem?

Dla mieszkańców Bielan jest tylko jedna droga by zwrócić uwagę na ten problem:

WYJŚĆ NA ULICĘ W GŁOŚNYM PROTEŚCIE

Tylko wtedy nas słyszą gdy głośno krzyczymy!

A więc, razem!

15.09 o godzinie 18:00 rondo przy ul. Arkuszowej!

Protest – 15.09, rondo ul Arkuszowa

Spotykamy się wszyscy: rondo – Arkuszowa /Wólczyńska w dniu 15-09-2015 o godzinie 18:00

  • MPO od ponad dwóch miesięcy działa bez ważnego pozwolenia
  • na dodatek – przerażająca rozbudowa kompostowni MPO o 100%
  • drwiny od ponad 2 lat Prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz z mieszkańców Warszawy. Przed wyborami aktywna w naszej sprawie, teraz mieszkańców ma w ….  Spotkania się skończyły. Liczy się kasa, kasa, kasa. Ludzie niech zdychają.

Prosimy o wsparcie i pomoc w powiadomieniu mieszkańców, waszych sąsiadów

To dzięki Prezydent HGW będziemy żyć w smrodach przez następne lata.

Tylko Wasza liczna obecność spowoduje, że władza dostrzeże problem.

Pamiętacie czas przed wyborami samorządowymi? Tylko Wasza liczna obecność na protestach spowodowała nerwowe reakcje władz Warszawy. Tłumu na ulicy nie da się schować przed mediami i tylko tak razem przybliżymy moment zamknięcia kompostowni na Bielanach.

 20150220-589C2362protest2

Pamiętacie? Tak doprowadzimy naszą sprawę do pomyślnego końca!

15.09, godzina 18:00 jesteśmy Wszyscy na rondzie!

Wrześniowy piknik w parku Olszyna

Stowarzyszenie Czyste Radiowo wykorzystuje wszelkie możliwe sposoby dotarcia z informacją o sytuacji na Bielanach. Dlatego w sobotę 05-09-2015, w Parku Olszyna na pikniku mieliśmy punkt informacyjny: rozdawaliśmy ulotki i  zbieraliśmy podpisy pod petycją do Adama Struzika (Marszałka Województwa Mazowieckiego).

Petycja jest wyrazem stanowczego sprzeciwu dalszej działalności instalacji MPO. Było duże zainteresowanie, zebraliśmy ponad 350 podpisów.

Zdjęcia z pikinku piknik2 piknik1Podpisy

Na pikniku była również Pani Joanna Fabisiak, poseł na sejm (Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska). Poprosiliśmy o rozmowę w sprawie instalacji MPO, która działa nielegalnie od ponad 2 miesięcy. Zadaliśmy pytanie Pani poseł, co może zrobić w tej sprawie ? Pani poseł nie chciała porozmawiać z przewodniczącą Stowarzyszenia i Radną Bielan, tłumacząc, że za kilka minut zaprasza do stolika, gdzie udzieli wszelkich odpowiedzi. Jednak szybko zwyczajnie uciekła z pikniku. Stowarzyszenie Czyste Radiowo na pikniku było do końca i Pani Fabisiak nie pojawiła się przy swoim stoliku. Co sądzicie o takich przedstawicielach władzy?

Będzie więcej śmieci…

Dzieje się to przed czym ostrzegaliśmy – MPO pod pozorem zmniejszenia uciążliwości smrodu dla mieszkańców rozbudowuje do gigantycznych rozmiarów kompostownię. Pojemność dotychczasowych pryzm zostaje powiększona każda o ok. 350m3. Czyli ok. 12000m3 więcej trującego „kompostu” na całym placu. Jak to możliwe? Murek oporowy ogradzający pryzmę pozwala ją podnieść o jego wysokość (od wierzchu będzie przykryty starą plandeką).

Na placu za mało im miejsca

MPO zapewnia, że przez to będzie mniej śmierdziało. Władze jak widać mają w d…. mieszkańców. Żeby nie było złudzeń. To nie jest pomoc mieszkańcom. To są prace MPO przygotowujące do uzyskania odpowiednich pozwoleń. Postawienie tych murków pozwala MPO spełnić wytyczne rozporządzenia Ministra Środowiska dotyczących wymogów kompostowania i uzyskać pozwolenia pod przykrywką zmniejszenia uciążliwości.

Warszawa, stolica czystości czy stolica przekrętów?

Nielegalne przetwarzanie odpadów – wizytówką Warszawy!

1 lipca 2015 skończył się czas na uzyskanie nowego pozwolenia dla MPO na działalność na Radiowie (wg nas nawet wcześniej, ale data 1.07.2015 była podawana przez MPO, np tutaj). Jak mieszkańcy Bielan doskonale czują – kompostownia dalej działa – bez zezwoleń. Działa nielegalnie. Poprzednie śmierdzące decyzje patologicznej władzy wygasły.

Pytanie do WIOŚiu – czego jeszcze trzeba byście podjęli prawdziwe działania, aby ulżyć mieszkańcom Bielan?

Minął miesiąc od wygaśnięcia pozwolenia, a WIOŚ nie rozpoczął procedury zamknięcia instalacji. Wody w usta nabrali… Co się musi stać aby kolesiostwo w WIOŚ i m. st. Warszawy zamknęło prymitywną działalność? Czy WIOŚ chce śmierci mieszkańca?

Dla porównania, tak rozprawia się Straż Miejska ze zwykłym obywatelem. Teraz sprawdzimy jak Straż Miejska rozprawi się z nielegalnie działającą kompostownią. Wcześniej zasłaniali się że maja zezwolenia. Czy będą równie energiczni?