Jak przeprowadza się badania na Radiowie

Dziś, 23-11-2015 zadzwonił do nas jeden z mieszkańców Radiowa, który był świadkiem pewnego zdarzenia. Otóż na ul. Arkuszowej, przy torach zauważył w godzinach rannych ludzi, którzy wykonują jakieś pomiary. Potem tą samą ekipę zauważył przy szkole, więc postanowił się zainteresować.

Okazało się , że firma SGS (samochód był oklejony logiem SGS) robi dla MPO badania. Pomiary, które robi zewnętrzna firma są przeprowadzane w obecności pracownika MPO. Ale najważniejsze jest to, że pomiary były robione przy torach i przy szkole gdy nie śmierdziało, a jednocześnie ok 500 metrów dalej w stronę centrum smród zwalał z nóg. Na pytanie mieszkańca, dlaczego robią pomiary w tym miejscu w którym nie śmierdzi, gdy tuż obok jest odór, odpowiedzieli mu, że wiedzą co robią i żeby się tym nie interesował.

Czy MPO chce poprawić badania Politechniki, o których przeprowadzeniu tak głośno się chwalili? W sumie nie ma się co dziwić, raport Politechniki Warszawskiej czarno na białym stwierdza, że kompostownia na Kampinoskiej śmierdzi i jest źródłem bakterii.

Jaki jest plan spółki? Zrobić nowe badania po cichu i zobaczyć rezultaty – jeśli nie po myśli spółki to schować do szuflady, a jak będzie dobrze to się pochwalimy, jak to nasze działania uszczęśliwiają mieszkańców. No bo jak inaczej interpretować dzisiejsze zdarzenie? Spójrzcie na mapkę:

Mapa 23-11-2015

Ktoś tu chce ludzi zrobić w balona?

Pod przykryciem ciemności…

Zastanawiasz się czemu w ostatnich dniach wzrosło natężenie smrodu w godzinach wieczornych? Proszę bardzo… powyższy film pokazuje jak jeszcze gorące i parujące produkty placu kompostowni są wywożone na górkę śmieciową… Czemu wciąż są gorące, skoro proces niszczenia części biologicznej miał ulec zakończeniu? Przecież aktywnie biologicznych odpadów nie można składować?

A władze i instytucje kontrolne, które tak pilnują przecież porządku i prawa na Kampinoskiej… Nie wie lewica, co czyni prawica… Oto pismo jakie w odpowiedzi na skargi mieszkańców rozsyła Urząd Marszałkowski… Jak byście to nazwali,  kontekście powyższego filmu?

Pismo_Urz_Marszalkowski-1

Kogo dotyka smród z Kampinoskiej?

Niech ta wizualizacja uświadomi Wam, ile tysięcy osób dotyka śmierdzący problem z MPO…

mapa smrodu

W środku – plac kompostowni na Kampinoskiej.
BORDOWY okręg – zasięg uciążliwości odorowej wg oceny PZH na podstawie badań Politechniki Warszawskiej na zlecenie MPO.
NIEBIESKI obszar – obszar z którego Czyste Radiowo otrzymywało zgłoszenia o smrodzie. 

Działaj teraz – Konsultacje społeczne w sprawie MPO!

Jeśli dotyka Cię uciążliwość ze strony kompostowni MPO przy ul. Kampinoskiej 1, czyli: nie wytrzymujesz ciągłego smrodu, chorujesz Ty, lub Twoje dzieci, przeszkadza Ci hałas pikających pojazdów na placu itp., wyślij do Urzędu Marszałkowskiego swój sprzeciw do wydania MPO pozwolenia zintegrowanego.

Mamy tylko kilka dni na stanowczy sprzeciw każdego z nas. Jest to najważniejsza teraz dla nas sprawa, której nie możemy zignorować. Urzędnicy na głosy mieszkańców czekają TYLKO DO 25 XI !

Brak sprzeciwu OSOBNO OD KAŻDEGO Z WAS spowoduje, że trujący smród pozostawimy naszym dzieciom na długie lata.

Co zrobić?

WZÓR PISMA do pobrania: pismo do konsultacji społecznych

Pismo należy uzupełnić:

  • Podać imię i nazwisko wraz z adresem zamieszkania (koniecznie)
  • Uzasadnić swój sprzeciw (czyli napisać dlaczego przeszkadza Wam zakład)

Pismo PILNIE wysłać do Urzędu Marszałkowskiego. Można emailem: wysyłamy na adres e-mail: srodowisko@mazovia.pl koniecznie z kopią do Czystego Radiowa na adres info@czysteradiowo.waw.pl lub pocztą na adres Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego, ul. Jagiellońska 26, 03-719 Warszawa.

Kopia jest nam potrzebna do weryfikacji ilości zgłoszeń, by nie było, tak jak ze zgłoszeniami do Straży Miejskiej. MPO i m. st. Warszawy kneblują usta mieszkańcom. Tylko razem i wspólnymi działaniami możemy wygrać!

Koniecznie powiadomcie swoich znajomych i sąsiadów o konieczności działania!

Dlaczego wyrażenie sprzeciwu jest tak ważne?

W tej chwili kompostownia MPO (jak i inne zakłady w Warszawie) działa bez ważnego pozwolenia zintegrowanego. Jest ono konieczne do dalszego działania. Jeżeli urzędnicy poczują wolną rękę w zatwierdzeniu wniosku MPO, sytuacja na Radiowie zostanie zabetonowana smrodem na długie lata. Wykorzystajcie okazję do wyrażenia sprzeciwu, póki pozwolenie nie zostało wydane!

Oficjalne: MPO śmierdzi i szkodzi

Dotarliśmy do części wyników badań prowadzonych przez Politechnikę Warszawską dla MPO. Dlaczego do części? Bo MPO całość wyników uznało za swoją tajemnicę handlową, udostępniając jedynie streszczenie. Cóż, widać spółka smrodem handluje…

To co się rzuca od razu w oczy to potwierdzenie faktu, że zakład śmierdzi. Od dwóch lat mieszkańcy Bielan to mówią, władze miasta i spółka wmawiają nam, że się nam wydaje. Tymczasem w streszczeniu wyników mamy:

Streszczenie: Strona 18 punkt 13
Podczas planowania i realizacji badań terenowych oraz analizy uzyskanych wyników uwzględniono efekt potencjalnego oddziaływania skumulowanego instalacji MBP przy Kampinoskiej 1 oraz innych źródeł emisji odorantów. Na wyniki przeprowadzonego badania i oceny instalacji Spółki MPO nie miała wpływu instalacja firmy “Byś”, nie będąca przedmiotem niniejszych badań.

W połączeniu z punktem 1 na str 17 (napływające powietrze na teren zakładu jest czyste pod względem zapachowym) jest oczywistym, że badania potwierdziły to co mieszkańcy od 2 lat mówią władzy – zakład MPO na Kampinoskiej jest źródłem odorów!

 

Raport PZH: Strona 3 punkt 4
Oddziaływanie zapachowe Zakładu “Kampinoska” sięga odległości 2.4 – 4.2 km i jakkolwiek stężenie zapachu i jego intensywność były w tej odległości zwykle niskie, to jednak okresowy ich wzrost był odczuwalny  i powodował skargi mieszkańców.

 

Drugim bezspornym faktem jest że kompostownia MPO wpływa na zdrowie okolicznych mieszkańców. Biegli z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny, piszą:

Raport PZH: Strona 6 punkt 8
Wielu autorów [opracowań naukowych] zwracało także uwagę, że osoby mieszkające w pobliżu składowisk odpadów komunalnych z większą częstotliwością w porównaniu z populacją ogólną zgłaszają skargi na liczne dolegliwości, obejmujące zmęczenie, trudności w koncentracji, senność, bóle głowy, nudności jednak niespecyficzny charakter tych dolegliwości nie pozwala na ustalenie czy są one wynikiem toksycznego oddziaływania substancji chemicznych, emitowanych przez składowiska i instalacje utylizacji odpadów, czy też są efektem stresu, niepokoju i obaw związanych z zamieszkiwaniem w pobliżu takich obiektów.

Zakład, albo bezpośrednio przez emisje substancji rujnuje nasze zdrowie, lub przez swoją emisję odorów powoduje terror psychiczny, który odbija się na naszym zdrowiu.

Pomiary mikrobiologiczne przeprowadzone w ramach badań to zaledwie 6 serii pomiarów w ciągu roku, nie jest to liczba która pozawala z pewnością określić, że określono zagrożenie mikrobiologicznie w sposób właściwy. Tym bardziej niepokoi wniosek, że średnio zanieczyszczone powietrze bakteriami dociera nawet 600 m od pryzm i zbiornika retencyjnego. Oznacza to, że w zasięgu rażenia są wszystkie domy przy ulicy Arkuszowej od numeru 135 do skrzyżowania z ul.. Estrady, domy przy ul. Opalin, publiczny plac zabaw przy ul Opalin, szkoła podstawowa przy ul. Arkuszowej.

 

Biorąc pod uwagę tylko powyższe informacje nie może dziwić konkluzja biegłych z PZH:

Raport PZH: Strona 8
Zakład [PZH] pragnie stwierdzić, że samo występowanie długotrwałej i znacznej uciążliwości zapachowej jest wystarczającym powodem do podjęcia radykalnie skutecznych rozwiązań.

Przeczytajcie sami: