Jak już wcześniej pisaliśmy (tu i tu), jesteśmy przeciwni mediacjom w tym momencie. Na wszystko był właściwy czas. Czas dla MPO, aby rozmawiać z mieszkańcami przed i w czasie konsultacji społecznych.
Jednak, aby jedna osoba nie decydowała za Ciebie, przyjdź i wyraź swój sprzeciw 26 kwietnia o 18.00 na Kampinoskiej 1.
Tutaj przedstawiamy krótkie nagranie z ostatnich mediacji, pokazujących istotę problemu. Jedna osoba wypowiada się za siebie, a MPO wykorzysta te słowa jako zgodę 100 000 mieszkańców, których dotyka problem. Nie możemy na to pozwolić i jutro musimy być razem. Czyste Radiowo będzie i oficjalnie wręczymy nasze stanowisko w tej sprawie. Nie pozwól, aby słowa jednej osoby posłużyły MPO do zabetonowania smrodu na Bielanach i sąsiednich miejscowościach na lata.
Nie wystarczy tuszować smrodu dezodorantami, tu potrzeba zdecydowanych działań !!! Przyjdźcie licznie i nie pozwólcie na załatwienie sprawy po cichu!
MPO walczy o przeżycie. MUSI dostać pozwolenie zintegrowane, albo miliony zainwestowane zostaną (nomen omen) wyrzucone do śmieci.
Każdy zainteresowany musi wiedzieć, że działania jakie podejmuje, nawet w najszczerszych intencjach mogą służyć temu, by wielka kompostownia została na długie lata na Bielanach. Rozumiejący to zagrożenie, WŚCIEKLI mieszkańcy przekazali nam treść maila wysłanego przez Stowarzyszenie Czyste Bielany. Cytat (podkreślenia nasze):
Załączam przesłane na adres Stowarzyszenia zaproszenie dla wszystkich mieszkańców na spotkanie z MPO i Stowarzyszeniem Ekobiegły na 26 kwietnia o 18.00 na Kampinoskiej 1. Nie zupełnie są to mediacje ale raczej spotkanie i dowiedzenie się co robi MPO w sprawie ograniczenia odoru. !!! Zachęcam do wzięcia udziału ….
Kliknij by zobaczyć
Obok zaproszenie wysłane przez MPO, o którym mowa w powyższym cytacie, z naszymi podkreśleniami – kliknijcie i przeczytajcie.
Nie rozumiemy, jak można sądzić, że „nie zupełnie są to mediacje ale raczej spotkanie”. Najoczywistszy wniosek zakłada złą wolę czyli, że Czyste Bielany współpracują z MPO i miastem by kompostownia mogła tam zostać – chcielibyśmy by istniało inne wytłumaczenie takiego działania, a my tylko go nie umiemy dostrzec…
W zaproszeniu od MPO jest wyraźnie napisane, że to są mediacje! Aż 4 razy w tekście jest powtórzenie, że są to mediacje. Na dodatek, po ponad kilku latach skarg nadal jest to tylko potencjalne oddziaływanie. Mówiąc po ludzku – nadal się nie przyznają że duszą smrodem całe Bielany i okoliczne gminy. Od 3 lat wdrażają programy naprawcze, budują harmonogramy prac, a istota problemu nie ulega zmianie – niesamowity smród rozchodzi się po Bielanach. Czyli, dalej chcą perfumować ten smród zamiast doprowadzić do usunięcia tak skandalicznej instalacji.
O co chodzi MPO?
Jeszcze raz, przypominamy w co, naszym zdaniem gra MPO. Spółka przez 3 lata negowała problem, nie chciała rozmów ze społeczeństwem. Nagle, gdy przepisy prawa wreszcie dały ludziom możliwość wypowiedzenia się, okazało się czarno na białym (kilka tysięcy wniosków z protestem w ramach konsultacji społecznych), że może być problem z pozwoleniem na działalność. Tego kalkulacje nie przewidywały…
Słowo MEDIACJE jest KLUCZOWE!
Jeżeli MPO przed Urzędem Marszałkowskim wykaże, że zawarło ugodę z mieszkańcami, na podstawie przepisów kodeksu postępowania administracyjnego może WASZE LICZNE SPRZECIWY UZNAĆ ZA NIEBYŁE i jako takie niestanowiące przeszkody w wydaniu pozwolenia dla MPO. Czemu MPO podkreśla udział mediatorów sądowychw tym procesie?
Co będzie, gdy MPO dostanie pozwolenie?
Mając pozwolenie, MPO będzie mogło prowadzić dalej swoją działalność, a spalarnia, którą obiecuje miasto nie rozwiąże wcale problemu. Dlaczego? Bo jej przepustowość została zaprojektowana przy założeniu, że Warszawa osiągnie wysoki, 50% poziom odzysku surowców z odpadów. Dziś jest to tylko 12-13% i nie widać żadnej poprawy w ciągu ostatnich 3 lat.
Każdy kto w ramach tych mediacji da zgodę na dalsze działanie MPO w tym miejscu, bierze udział w zabetonowaniu smrodem całych Bielan!